Ok to może zacznę od najstarszego mojego pierwszego Imagina o Zaynie :)(chyba jedyny o nim)Jest trochę krótki ale cóż.
Jestem z Zaynem już rok.Bardzo się kochamy.Ja jestem brunetką o długich włosach aż do kolan.Pewnego dnia obudziłam się o 11 ubrałam się w to:
Zeszłam na dół przywitałam się z Chłopakami i obwieściłam że wychodzę.A oni:
-Gdzie idziesz???
-Niespodzianka.wyszłam po 2 godzinach wróciłam (byłam u fryzjera)miałam włosy skrócone aż do połowy pleców.Chłopcom się spodobały tylko Zaynowi nie.
-Dlaczego?
-Bo wyglądasz w nich jak dziwka.Łzy napłynęły mi do oczu.Jak on mógł?Wybiegłam na most lecz oni za mną skoczyłam ale wpadłam do jakiegoś pustego kontenera .wyszłam z niego i pędempobiegłam do domu.Zamknęłam swój pokój na klucz.Wyjęłam swoją "starą przyjaciółkę"(jakby ktoś nie wiedział żyletkę) z dna szafy.I przejechałam 2 razy chłopcy pukali błagali żebym otworzyła ja nic nie mówiłam.Za trzecim i czwartym razem rany były coraz głębsze aż już traciłam przytomność ale ostatkami sił podeszłam do drzwi odkluczyłam drzwi się odchyliły chłopcy zpojrzeli na mnie aja straciłam przytomność i wpadłam w ramiona Zayna.Chłopcy zadzwonili po karetkę.Zabrała mnie do szpitala.Gdy się obudziłam ujżałam jakiś pokój szpitalny i Zayna i Harrego na fotelach spali a reszta zespołu na krzesłach na korytarzu bo nie było więcej foteli w pokoju.Gdy się obudzili Zayn przeprosił mnie ale powiedział że noi ak mnie kocha i że akceptuje mnie taką.Wybaczyła mu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz