Hej!A teraz napiszę wam drugą cześć Wczorajszego imagina ...
*Oczami Lou*
Eleonor ze mną zerwała,chciałem pogadać z Irenką ale nie odbierała telefonów.Pojechałem do mojego domu ponieważ irenka ma kluczę i jej ufam.Zobaczyłem kartkę.Przeczytałem ją lecz nie rozumiałem.Szukałem jej wszędzie i nic.Wkoncu wszedłem na inernet i namierzyłem jej komórkę była na LondonStreet19.Ruszyłem Tam.I ją znalazłem,leżała cała pobita,nie ruszała się.Była całkiem zimna,Nie wyczułem pulsu więc pojechałem z nią do szpitala.Tam zrobili jej badania i wysłali do domu.Irenka poszła do swojego pokoju bez słowa.Rano zeszła na śniadanie nie mogłem już wytrzymać:
-Boże!Irenka powiedz coś.!Co to był za kartka?
-Lou ja...nie mogę ci powiedzieć.
-Powiedz proszę,martwię się.
-Nie Lou.To by zniszczyło naszą przyjaźń.
-Ale co?
-Nie ważne.Ale dziękuje że mnie znalazłeś.I dałam mu buziaka w Polik.I spytałam:
-A gdzie jest El?
-Niestety,nie jesteśmy już razem zerwała ze mną.
-Oj Lou przykro mi.Ale to tylko świadczy o tym że najwidoczniej ciebie nie kochała..
-Przestań!Ale ja ją Kochałem!
-No widzisz mamy odmienne zdanie.I wyszła.Dopiero kiedy wyszła uświadomiłem sobie że ją kocham.Wybiegłem za nią lecz jej nigdzie nie widziałem.
*Moimi Oczami*
Ok.Napiszę do niego:
Lou,nie mogłam ci powiedzieć ale to już bez znaczenia.Lou ja ciebie kocham.Ale zapomnij o mnie,już nigdy mnie nie zobaczysz żegnaj.On momentalnie napisał:
Ira!Musimy pogadać!
odpisałam:
nie Lou,pozdrów chłopców ja tak nie mogę i nie umiem.Przepraszam.Wzięłam żyletkę i przejechałam po żyłach już traciłam przytomnośćPo chwili przyszedł Lou wziął mnie na ręce i wynióśł z mojego pokoju.Lecz ja tylko powiedziałam:
-Kocham cię Lou i go pocałowałam i Umarłam..
Lou:
Ja też kocham Irenkę.Przeze mnie umarła.Pojechałem do Szpitala powiedzieli że umarła.Zadzwoniłem do chłopaków.Wiedzieli co chcę zrobić poszliśmy nad most....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz